Motyw Boga i człowieka

Patrzysz na wiadomości znalezione dla zapytania: Motyw Boga i człowieka




Temat: Moje przemyślenia o Bogu...
Mam własną teorię na temat Boga - [jeżeli istnieje].
"Nie ma Boga ani szatana! - jest jeden Stwórca. A ludzie myślę, że to Bóg jeśli ma dobry humor i że szatan, jeśli ma zły" !
... yyy - dobry post z tym "zakładem Pascala" !
Jak Boga nie ma to nic nie tracimy ...

... jednak brzydze się tymi co robią dobre uczynki, bo a nóż jest ktoś tam "w niebie".
Przeanalizujcie to co pisze Biblia -"świetna lektura szkolna" . Wierni robią dobre uczynki, bo wieżą, że zostaną wynagrodzeni za poświęcenia na ziemi. Znaczy się nie są bezintersowni. Robią większość rzeczy przeciw sobie, bo mają nadzieję na wielką nagrodę. Można wysnuć taki wniosek ... -"Tylko człowiek niewierzący jest w stanie działać bezinteresownie". - przecież niewierny pomagając bliźniemu w ten sposób daje dowód na to że działa bezinteresownie -[pomińmy jednak w tej sytuacji sprawy biznesu]. Przecież taki człowiek - pomagając drugiemu - wie , że po śmierci nie zostanie to wynagrodzone. I to jest godne podziwu postępowanie!
Pojawia się więc motyw wiary w człowieka! Człowieka i jego ludzkości z definicji ...
...
uuu ... - chyba nikogo nie uraziłem ??? ...
Od razu powiem, że nie jestem w 100% przekonany, iż mam rację. [gdyż na tym świecie niczego nie ma na 100%} - mam wiele teorii , które niestety czasami się wykluczają - a która jest prawdziwa bądź najbliższa prawdy - tego nie wie nikt ... Bo nikt nie jest doskonały i nikt nie może być niczego pewny ...
Ale fajnie się pisało - może to ktoś przeczytał :] ???





Temat: Homoseksualizm
czemu w tym temacie ciągle pojawia się motyw Boga?? pomyślcie o tych, którzy w niego nie wierzą i też chcą wziąć udział w dyskusji
ale skoro już o Bogu to może zamknę usta paru osobom i ten temat się skończy
Bóg nie stworzył Adama i Ewy, to była tylko przenośnia. Jakiego księdza się nie zapytacie to wam to powie. Nie było Adama i Ewy, był człowiek i nikt nie wie czy on był hetero czy homo.
Swiat jest jaki jest i my nawet nie wiemy ilu mamy na świecie homo, jakbyście tak wszystkich chcieli zamknąć to byście się bardzo zdziwili ile ich mamy wśród nas. Ktoś już wcześniej powiedział, że tak naprawdę oientacja wyłania się po okresie dojrzewania. Uważajcie, żebyście za pare lat sami nie byli homo, bo was złapiemy wsadzimy do wariatkowa i damy psychotropy - dokładnie to co wy chcecie zrobić dzisiaj z tymi "innymi".
Niech mi ktoś powie gdzie tutaj tak na prawdę jest norma? Dla przeciętnego człowieka "normalne" jest to, co określa jego samego. Jeżeli więc większość ludzi jest hetero, to czy już cały świat jest hetero?? Jeżeli tak to w takim razie personel w domu wariatów to czubki(bo przecież stanowi mniejszość).
Powiedzcie mi jeszcze jaką to straszną krzywdę wyrządzili wam homo, że tak ich prześladujecie. Już lepiej weżcie się za tropienie kogoś bardziej szkodliwego, a gwarantuję, że prawdziwych szkodników to nam w społeczeństwie nie brakuje.






Temat: Polski - biblia...
1. Wyjaśnij jak należy odczytywać biblijny opis stworzenia świata (wg. św. Augustyna)
2. Wymień prawdy religijne które odnajdujesz w biblijnym opisie świata i człowieka.
3. Znajdź w księdze Rodzajów frag. zawierające motyw nadawania nazwy przez Boga i człowieka. Zinterpretuj je.
4. Jak można zinterpretować fakt, że człowiek został stworzony jako ostatni?

Help



Temat: teologia ducha


" Duch ludzki jest wyrazem boskości,
  rozum najwyższy uzmysławia się w człowieku..."
-----------------------------------------------------------------------
Dion Chryzostomos (115-40 p.n.e.)

A wławciwie jaką teologię można wyprowadzić
z tego zdania ? Że duch ludzki jest synem Boga ?

Gość umarł 40 lat przed narodzeniem J. Chrystusa...

I że Bóg nie jest inaczej świadomy, jak przez
człowieka, ewentualnie świadomość pozaziemską ?
Krótko mówiąc świadomość jest synem Bożym ?

Niekiepski motyw..., a nawet piękny,
o ile Bóg jest dobry, tak ?


Ja bym wyprowadził ze Bóg sam siebie poznaje w tym co wyemanował
/stworzenie/- m.inn. w człowieku ;)





Temat: teologia ducha


" Duch ludzki jest wyrazem boskości,
  rozum najwyższy uzmysławia się w człowieku..."
-----------------------------------------------------------------------
Dion Chryzostomos (115-40 p.n.e.)

A wławciwie jaką teologię można wyprowadzić
z tego zdania ? Że duch ludzki jest synem Boga ?

Gość umarł 40 lat przed narodzeniem J. Chrystusa...

I że Bóg nie jest inaczej świadomy, jak przez
człowieka, ewentualnie świadomość pozaziemską ?
Krótko mówiąc świadomość jest synem Bożym ?

Niekiepski motyw..., a nawet piękny,
o ile Bóg jest dobry, tak ?


Człowiek lepszy niż jest, być nie może.

Natalia





Temat: teologia ducha

" Duch ludzki jest wyrazem boskości,
  rozum najwyższy uzmysławia się w człowieku..."
-----------------------------------------------------------------------
Dion Chryzostomos (115-40 p.n.e.)

A wławciwie jaką teologię można wyprowadzić
z tego zdania ? Że duch ludzki jest synem Boga ?

Gość umarł 40 lat przed narodzeniem J. Chrystusa...

I że Bóg nie jest inaczej świadomy, jak przez
człowieka, ewentualnie świadomość pozaziemską ?
Krótko mówiąc świadomość jest synem Bożym ?

Niekiepski motyw..., a nawet piękny,
o ile Bóg jest dobry, tak ?





Temat: Przysłowia - "Jak Kuba Bogu..."



| Możesz dać link wyjaśniający w czym rzecz?

Oszczędzę Ci przebijania się przez cały ten długaśny wątek na temat,
który
raczej Cię nie zainteresuje :). Dyskusja na temat przysłowia zaczyna
się tu:


http://niusy.onet.pl/niusy.html?t=artykul&group=pl.soc.dzieci&aid=338301
23


Będzie mi miło wysłuchać Twojej opinii na ten temat.


Wg. mnie to przysłowie jest ostrzeżeniem, przestrogą [dla mnie] przed
czymś [tym samym] co nastąpi jeśli ja się tak a nie inaczej zachowam.
Jest to zachęta do życia prawego/pobożnego to wówczas doswiadczymy
dobra/Boga.

I za nieporozumienie uważam stwierdzenia cyt.:
"Jeśli natomiast pod "Boga" podstawi się "człowieka" - sens powiedzenia
się zmienia i faktycznie zaczyna w nim dominować motyw ludzkiej zemsty."
i
"Przysłowie o Kubie zwykło się stosować w sytuacjach gdy tłumaczy się
odpłacanie "pięknym za nadobne".""

Te zdania zmieniają sens tej sentencji [łac.] jak i naszego przysłowia,
ale często się spotyka taką właśnie interpretację.

Porównaj [i wiedz, że każdy ma prawo do swojej interpretacji]:
http://www.radio.com.pl/nauka/wywiad.asp?id=43
http://czytanki.and.pl/koran.html





Temat: MATURZYŚCI...
ja mam temat który robiłam w zeszłym roku na próbnej maturze ustnej na polskim
"milczenie Boga niepokój człowieka, scharakteryzuj motyw buntu człowieka wobec Boga"...
ale i tak musze iśc do mojej polonistki żeby mi pomogła poprawić prace...

a tak w ogóle to juz jestem po jednej maturze, w piątek<czytaj wczoraj> miałam mature z religii




Temat: film, wszyscy kochają wy nienawiedzicie

Nie z filmu o "cierpieniu chrystusa" tylko z brutalnej i sadystycznej przemocy powodującej krzywienie psychiki i znieczulice na takie widoki wśród młodych
Chlapne teraz religijnie (nie- i anty- katolicy itp. nie czytac!) ale... wedlug Biblii tak umieral Chrystus, Pan nasz i Zbawiciel. Nawet jak nie wierzysz w motyw Zbawiciela to i tak byl postacia hisoryczna i tak umieral.
W zaden sposob takiego obrazu (niesprawiedliwe cierpienie wyjatkowego czlowieka- dla niektorych Boga) nie porownasz do biegania pila motorowa i koszenia wszystkiego po drodze, do jakiejs durnej "Saw" albo innych takich.



Temat: sprzedam wypracowania oraz prace maturalne
wypracowania maturalne (66 stron w 1 pliku)

zagadnienia z ronych epok literackich:

emigracja, tragizm losu emigracyjnego w literaturze romantyz
ideal człowieka i obywatela w lit staropolskiej
ideały średniowiecza i renesansu
jak rozumiesz określenie bogowie jak ludzie - ludzie jak bog
jakie wartości literatury staropolskiej pozostają aktualne t
koncepcja poety i poezji
lalka i przedwiośnie - literatura straconych złudzeń
mechanizmy i skutki działania systemu totalitarnego (na wybr
motyw boga
motyw tańca w polskiej literaturze (na wybranych przykładach
motyw wesela w literaturze polskiej (na wybranych przykładac
motyw żyda - wiecznego tułacza w literaturze polskiej
motywy biblijne i ich funkcje w literaturze późniejszych epo
motywy biblijne w literaturze późniejszych epok
obraz martyrologii żydów w poznanych utworach
odwołując się do dwóch wybranych utworów uzasadnij, że są on
omów literacką realizację motywu wędrówki
pan t noce i dnia nad niemnem
pojecia1
pojęcia
pokora i bunt
problem odpowiedzialności moralnej w świetle dwóch powieści
renesans to optymizm i proporcje, barok to niepokój i nadmia
różne przykłady postaw patriotycznych w twojej ocenie
średniowieczne nawiązania w literaturze późniejszych epok.
tragedia postaw kordiana, konrada, judyma i wokulskiego
wokulski, judym, ziembiewicz - bohaterowie z awansu
wypowiedzenia złożone podrzędnie
zbrodniarz ofiarą własnej zbrodni. powołaj się na właściwe u
znani mi bohaterowie w literaturze xix i xx wieku

zagadnienia z podziałem na epoki:
01-antyk
02-sredniowiecze
03-renesans
04-barok
05-oswiecenie
06-romantyzm
07-pozytywizm
08-młoda polska
09-xx lecie
10-wspólczesnoc

utwory:
antygona
biblia
bogurodzica
bohaterowie
bolesław prus - lalka
chlopi
chlopiwies
dziady
faraon
konrad
kordian
ludzie bezdomni
medaliony
potop
przedwiosnie
treny
wołodyjowski
wesele
zemsta

motywy:
motyw tańca w literaturze
motyw pielgrzyma - tułacza w literaturze
motywy (spis utworów gdzie mozna je spotkac)

JESZCZE CONIECO BY SIE ZNALAZŁO
dlatego istnieje równiez możliwość kupna płyty z tymi wszystkimi opracowaniami i pracami maturalnymi na której możecie sporo zaoszczędzić ponieważ koszt takiej płyty CD to jedynie 100 zł
a więc zapraszam



Temat: gotowe prezentacje
1. Motyw Boga w literaturze i sztuce.
2. Człowiek wobec Boga.
3. Motyw Chrystusa w literaturze i sztuce.
4. Motyw Matki Bożej w literaturze i sztuce.
5. Literackie portrety matek.
6. Literackie i malarskie obrazy Boga.
7. Obraz apokalipsy w literaturze i sztuce.
8. Obraz rewolucji w literaturze.
9. Motyw arkadii w literaturze.
10. .Kobieta demoniczna.
11. Przedstaw wybrane portrety kobiet odwołując się do 2 epok.
12. Twórcza i destrukcyjna siła miłości w życiu człowieka.
13. Motyw rycerza w literaturze polskiej i obcej
14. Impresjonizm w literaturze i malarstwie.
15. Obraz wsi polskiej w literaturze.
16. Topos pielgrzyma i tułacza w literaturze.
17. Podróż jako temat literacki.
18. Duchy, sny, zjawy w literaturze.
19. Postać władcy w literaturze..
20. Obraz wsi w literaturze i sztuce.
21. Portret Sarmaty w literaturze
22. Różne sposoby portretowania Żydów w literaturze
23. Motyw samotności w wybranych utworach różnych epok literackich.
24. Kreacje diabła w literaturze europejskiej.
25. Oblicza cierpienia i jego sens.
26. Motyw apokalipsy w literaturze.
27. Motyw rodziny w literaturze.
28. Motyw ojca w literaturze.
52. Motyw tańca w literaturze.
53. Słynne historie miłosne.
54. Mit ikaryjski i sposób jego przedstawiania w wybranych dziełach literackich i malarskich.
55. Najciekawsze portrety psychologiczne kobiet.
56. Motyw śmierci w literaturze i sztuce.
57. Motyw szatana i jego funkcje w literaturze.
58.Rycerz i rycerska walka w literaturze sztuce.
59.Różnorodne ujęcia motywu miłości.
60.Powstanie styczniowe i listopadowe w literaturze i malarstwie.
61.Metamorfoza bohatera literackiego.
62.Wędrówka w literaturze.
63.Dziecko w literaturze.
64. Powstania narodowe i konspiracje jako temat literatury polskiej.
65. Wzorce osobowe w literaturze.
66. Motyw miłości rodzicielskiej.
67. Poglądy artystów młodopolskich na życie.
68. Literackie portrety gospodarzy.
69. Cztery pory roku w literaturze i sztuce.
70. Ludowość w literaturze i sztuce.
71. Portret Polaków w literaturze.
72. Portrety kobiet w literaturze młodopolskiej.



Temat: gotowe prezentacje
VINES 7043865
Oferuję następujące prezentacje:
1. Motyw Boga w literaturze i sztuce.
2. Człowiek wobec Boga.
3. Motyw Chrystusa w literaturze i sztuce.
4. Motyw Matki Bożej w literaturze i sztuce.
5. Literackie portrety matek.
6. Literackie i malarskie obrazy Boga.
7. Obraz apokalipsy w literaturze i sztuce.
8. Obraz rewolucji w literaturze.
9. Motyw arkadii w literaturze.
10. .Kobieta demoniczna.
11. Przedstaw wybrane portrety kobiet odwołując się do 2 epok.
12. Twórcza i destrukcyjna siła miłości w życiu człowieka.
13. Motyw rycerza w literaturze polskiej i obcej
14. Impresjonizm w literaturze i malarstwie.
15. Obraz wsi polskiej w literaturze.
16. Topos pielgrzyma i tułacza w literaturze.
17. Podróż jako temat literacki.
18. Duchy, sny, zjawy w literaturze.
19. Postać władcy w literaturze..
20. Obraz wsi w literaturze i sztuce.
21. Portret Sarmaty w literaturze
22. Różne sposoby portretowania Żydów w literaturze
23. Motyw samotności w wybranych utworach różnych epok literackich.
24. Kreacje diabła w literaturze europejskiej.
25. Oblicza cierpienia i jego sens.
26. Motyw apokalipsy w literaturze.
27. Motyw rodziny w literaturze.
28. Motyw ojca w literaturze.
52. Motyw tańca w literaturze.
53. Słynne historie miłosne.
54. Mit ikaryjski i sposób jego przedstawiania w wybranych dziełach literackich i malarskich.
55. Najciekawsze portrety psychologiczne kobiet.
56. Motyw śmierci w literaturze i sztuce.
57. Motyw szatana i jego funkcje w literaturze.
58.Rycerz i rycerska walka w literaturze sztuce.
59.Różnorodne ujęcia motywu miłości.
60.Powstanie styczniowe i listopadowe w literaturze i malarstwie.
61.Metamorfoza bohatera literackiego.
62.Wędrówka w literaturze.
63.Dziecko w literaturze.
64. Powstania narodowe i konspiracje jako temat literatury polskiej.
65. Wzorce osobowe w literaturze.
66. Motyw miłości rodzicielskiej.
67. Poglądy artystów młodopolskich na życie.
68. Literackie portrety gospodarzy.
69. Cztery pory roku w literaturze i sztuce.
70. Ludowość w literaturze i sztuce.
71. Portret Polaków w literaturze.
72. Portrety kobiet w literaturze młodopolskiej.



Temat: gotowe prezentacje

Oferuję następujące prezentacje:
1. Motyw Boga w literaturze i sztuce.
2. Człowiek wobec Boga.
3. Motyw Chrystusa w literaturze i sztuce.
4. Motyw Matki Bożej w literaturze i sztuce.
5. Literackie portrety matek.
6. Literackie i malarskie obrazy Boga.
7. Obraz apokalipsy w literaturze i sztuce.
8. Obraz rewolucji w literaturze.
9. Motyw arkadii w literaturze.
10. .Kobieta demoniczna.
11. Przedstaw wybrane portrety kobiet odwołując się do 2 epok.
12. Twórcza i destrukcyjna siła miłości w życiu człowieka.
13. Motyw rycerza w literaturze polskiej i obcej
14. Impresjonizm w literaturze i malarstwie.
15. Obraz wsi polskiej w literaturze.
16. Topos pielgrzyma i tułacza w literaturze.
17. Podróż jako temat literacki.
18. Duchy, sny, zjawy w literaturze.
19. Postać władcy w literaturze..
20. Obraz wsi w literaturze i sztuce.
21. Portret Sarmaty w literaturze
22. Różne sposoby portretowania Żydów w literaturze
23. Motyw samotności w wybranych utworach różnych epok literackich.
24. Kreacje diabła w literaturze europejskiej.
25. Oblicza cierpienia i jego sens.
26. Motyw apokalipsy w literaturze.
27. Motyw rodziny w literaturze.
28. Motyw ojca w literaturze.
52. Motyw tańca w literaturze.
53. Słynne historie miłosne.
54. Mit ikaryjski i sposób jego przedstawiania w wybranych dziełach literackich i malarskich.
55. Najciekawsze portrety psychologiczne kobiet.
56. Motyw śmierci w literaturze i sztuce.
57. Motyw szatana i jego funkcje w literaturze.
58.Rycerz i rycerska walka w literaturze sztuce.
59.Różnorodne ujęcia motywu miłości.
60.Powstanie styczniowe i listopadowe w literaturze i malarstwie.
61.Metamorfoza bohatera literackiego.
62.Wędrówka w literaturze.
63.Dziecko w literaturze.
64. Powstania narodowe i konspiracje jako temat literatury polskiej.
65. Wzorce osobowe w literaturze.
66. Motyw miłości rodzicielskiej.
67. Poglądy artystów młodopolskich na życie.
68. Literackie portrety gospodarzy.
69. Cztery pory roku w literaturze i sztuce.
70. Ludowość w literaturze i sztuce.
71. Portret Polaków w literaturze.
72. Portrety kobiet w literaturze młodopolskiej.




Temat: gotowe prezentacje
Oferuję następujące prezentacje:
1. Motyw Boga w literaturze i sztuce.
2. Człowiek wobec Boga.
3. Motyw Chrystusa w literaturze i sztuce.
4. Motyw Matki Bożej w literaturze i sztuce.
5. Literackie portrety matek.
6. Literackie i malarskie obrazy Boga.
7. Obraz apokalipsy w literaturze i sztuce.
8. Obraz rewolucji w literaturze.
9. Motyw arkadii w literaturze.
10. .Kobieta demoniczna.
11. Przedstaw wybrane portrety kobiet odwołując się do 2 epok.
12. Twórcza i destrukcyjna siła miłości w życiu człowieka.
13. Motyw rycerza w literaturze polskiej i obcej
14. Impresjonizm w literaturze i malarstwie.
15. Obraz wsi polskiej w literaturze.
16. Topos pielgrzyma i tułacza w literaturze.
17. Podróż jako temat literacki.
18. Duchy, sny, zjawy w literaturze.
19. Postać władcy w literaturze..
20. Obraz wsi w literaturze i sztuce.
21. Portret Sarmaty w literaturze
22. Różne sposoby portretowania Żydów w literaturze
23. Motyw samotności w wybranych utworach różnych epok literackich.
24. Kreacje diabła w literaturze europejskiej.
25. Oblicza cierpienia i jego sens.
26. Motyw apokalipsy w literaturze.
27. Motyw rodziny w literaturze.
28. Motyw ojca w literaturze.
52. Motyw tańca w literaturze.
53. Słynne historie miłosne.
54. Mit ikaryjski i sposób jego przedstawiania w wybranych dziełach literackich i malarskich.
55. Najciekawsze portrety psychologiczne kobiet.
56. Motyw śmierci w literaturze i sztuce.
57. Motyw szatana i jego funkcje w literaturze.
58.Rycerz i rycerska walka w literaturze sztuce.
59.Różnorodne ujęcia motywu miłości.
60.Powstanie styczniowe i listopadowe w literaturze i malarstwie.
61.Metamorfoza bohatera literackiego.
62.Wędrówka w literaturze.
63.Dziecko w literaturze.
64. Powstania narodowe i konspiracje jako temat literatury polskiej.
65. Wzorce osobowe w literaturze.
66. Motyw miłości rodzicielskiej.
67. Poglądy artystów młodopolskich na życie.
68. Literackie portrety gospodarzy.
69. Cztery pory roku w literaturze i sztuce.
70. Ludowość w literaturze i sztuce.
71. Portret Polaków w literaturze.
72. Portrety kobiet w literaturze młodopolskiej.



Temat: Lektury :P
Aeris: Hmm... Disco Relax, też to oglądałem ze starymi, wtedy nauczyłem się szacunku dla tej muzyki... nooo dobra, oglądałem to dlatego że prowadziła go taka fajna blondynka, ale ja właściwie nie o tym miałem pisać.

Poruszyłaś kwestię miłości, czemu by nie sprawdzić co o niej mają do powiedzenia mądre książki, serwowane przez Ministerstwo Edukacji w postaci niektórych lektur obowiązkowych. Ech... spory temat do rozważań, aż trudnao od czegoś zacząć, bo większość lektur posiada takowy wątek. Więc zacznę od początku, czyli Biblii. Całe mnóstwo przykładów miłości. I to nie tylko dotyczącej związku kobiety i mężczyzny, ale także Boga i człowieka (świetnie łączy te dwa motywy "Pieśń nad pieśniami", która ma zresztą opinię najbardziej erotycznych stron Pisma Świętego). Miłość destruktywna, jaką Samson otoczył Dalilę, miłość rodzica do swojego dziecka (Abraham i Izzak), czy miłość prometejska w wykonaniu Jezusa (zauważ, że mit o Prometeuszu i historia Jezusa ma bardzo podobny motyw, niektórzy badacze historii uważają nawet, że chrześcijanie ściągneli od Greków tę legendę i odpowiednio ją przerobili). Dalej można się posiłkować "Iliadą" (Achilles i Bryzeida, czy Hektor i Andromacha jako przykłady związków, które musiały być poświęcone w imię wojny i honoru) i "Odyseją" (Odys i jego 20 lat rozłąki z wiecznie kochającą go żoną). Dorzuć jeszcze Antygonę i jej pechowy związek z synem(?) Kreona. W średnowieczu mamy mało do czynienia z miłością zmysłową, wszysto raczej koncentruje się na Bogu. Nie przeszkada to jednak w powstaniu "Tristina i Izoldy", najbardziej znanego romansu tamtych czasów. Ciekawa wydaje mi się natomiast miłość w wykonaniu św. Aleksego, czy losy Abelarda i Heloizy.
Kurna, dalej to niechce mi się rozpisywać, ale przydadzą się na pewno "Romeo i Julia", "Pan Tadeusz", "Dziady" , "Romantyczność", "Lalka", "Ludzie Bezdomni", "Chłopi", "Ojciec Goriot", "Pożegnanie z Marią", "Rok 1984"




Temat: Ostatnio czytane
Przeczytałem tą stronę i lekki zonk. Ale przeskoczyłem na poprzednią - ufff. Ostatnio przeczytane - po raz drugi Ręka Mistrza oraz Komórka Kinga Do tego zbiorek "Wszystko jest względne" i "Pokochała Toma Gordona". Ale to cisza przed burzą - na półce czeka kolejne kilka powieści tegoż autora, w tym Wielki Marsz, na myśl o ktorym to mnie przechodzą ciarki... do tego Władca Much Goldinga (ulubiona powieść Króla, co przyznał w wywiadach), szykuje się niezła przejażdżka.

Teraz krótka opinia nt. "Wszystko jest względne"

Najlepsze opowiadanie? "Wywiozą Ci wszystko co kochasz". Smutne, cholernie prawdziwe opowiadanie o samotnym człowieku. Wydaje mi się, że King zajrzał tym opowiadaniem w sam środek psychiki człowieka. Jestem pod totalnym wrażeniem, chyba jako jedyny z tego forum. Do tego "Wszystko jest względne" - również niesamowite opowiadanie. Ogólnie podoba mi się forma pierwszoosobowa.

Reszta opowiadań z tego zbiorku również całkiem niezła, ze 'śmiercią Jacka Hamiltona' oraz 'W sali egzekucyjnej' na czele Król znakomicie kreśli postaci. Znakomite osobowości.

Zauroczyłem się również Drogowym Wirusem. Klimat, klimat, znakomity 'horror' .

Z kolei zawiodłem się na teorii zwierząt domowych - troche nijakie opowiadanie, a tak promowane przez Króla. No cóż.

Cały zbiorek to już 9/10 i wyższa szkoła jazdy. Podobają mi się wątki psychologiczne, do tego znakomita narracja... Polecam.

"Pokochała..."

Nie spodobała mi się ta książka. Wydaje mi się, że nie do końca stała się tym czym miała być. Wiecie, horror Trishy miał być horrorem Czytelnika; jej obawy, potwory i lęki miały być osobistymi 'strachami' każdego z nas. Może ja nie zaangażowałem się w tę powieść tak jak powinienem, jednak są powody. Po pierwsze - słaba narracja. Nudne opisy! Również sama historia zagubienia się w lesie troche bezpłciowa. Ogólnie zawód.

Co mi się podobało..? Motyw Boga, znakomicie nakreślony. Kilka 'odważniejszych' (kupa, rybki, jelonek!) rodem z 'Misery' (tam z kolei picie własnego moczu..). Ale głównie chodzi w tych scenach o oddanie szaleństwa, rozpaczy i bezsilności. To akurat zagrało.

Muszę przeczytać jeszcze raz tę powieść... Tak czy siak - żałuję.




Temat: niekrótki Adwent
Od chrześcijaństwa nie ma odpoczynku. Codziennie musimy się starać by być chrześcijaninem coraz bardziej. Wieczorny rachunek sumienia przypomina, że każdy dzień niesie ze sobą obowiązek "wzrastania", "doskonalenia się", "bycia coraz bardziej". Czas staje się nieubłaganym świadkiem i stróżem rozwoju duchowego i moralnego; niemym towarzyszem drogi wzrastania w wierze, albo co gorsza zaniedbań wobec Boga, bliźnich i nas samych. Sekunda, Minuta, Godzina – imiona tych, którzy zaświadczą o nas, dając odpowiedź "czy wygrałeś/przegrałeś daną chwilę/dzień/życie!?" Tykający zegar drażniąco przypomina, że nasze "teraz" to "sekunda przed albo po"; że człowiek znajduje się w nieustannym dramacie pomiędzy przeszłością a przyszłością. Zadyszani uczestnictwem w tej rzeczywistości, pragniemy się zatrzymać, spojrzeć "za siebie" i "przed siebie", a przede wszystkim spojrzeć "na siebie". Czas powszechnie rozumiany nigdy nam na to nie pozwoli. Kościół w osobie Jezusa Chrystusa wydaje się, że znalazł na to sposób. Radzi nam, żeby obok kalendarza na dany rok, przywiesić sobie kalendarz liturgiczny, a obok klasycznego zegara powiesić inny chronometr – kairos

Ten grecki termin kairos pierwotnie w starożytności oznaczał również czas, ale "czas sposobny do ubicia interesu". Przewrotnie można powiedzieć, że dla handlarzy truskawek kairosem jest przełom czerwca i lipca, a dla sprzedających narty okres zimowy. Jednak w Biblii i teologii kairos to czas nie dający się zmierzyć żadnym "kairo-chronometrem". Tym terminem określa się "czas sposobny do spotkania z Bogiem". To czas spotkania człowieka przez Boga i Boga przez człowieka. "Historia zbawienia" jest kairosem ludzkości, w tym najważniejsze Wcielenie i Odkupienie przez Chrystusa. Kairos to jest misterium, które już się dokonało i które nie da się zmierzyć żadnym chronometrem czy zegarem czasu, bo trwa i urzeczywistnia się nieustannie poprzez liturgie. Czasem liturgii jest kairos i wtedy tylko zrozumiemy liturgię, kiedy stanie się dla każdego z nas "czasem sposobnym do spotkania z Bogiem", "czasem sposobnym do ubicia interesu – tego najważniejszego interesu życia – zbawienia".

Kairos jest rzeczywistością nie tylko Mszy świętej, sakramentów, liturgii godzin, ale i całego roku liturgicznego. Zaczynamy najdłuższy adwent – "czas sposobny...". Kościół zachęca nas abyśmy w tym czasie podjęli refleksje nad Chrystusowym przyjściem - tym, które się dokonało i dokona, a z perspektywy kairosu ciągle dokonuje. W ikonografii wschodniej jest taki dramatyczny motyw - etimasia, będący alegorią czasu obecnego. Jest to pusty tron na którym są poduszki, względnie krzyż lub księga Ewangelii. Tron, na którym ma zasiąść Pantokrator, Sędzia wszechświata, by dokonać swego sądu ostatecznego. Tron jest jeszcze pusty, tak jak w okresie adwentu pusty jest żłóbek. Ikona niesamowicie uzmysławia, że ludzkie życie jest adwentem – nie "przyjściem" a "przychodzeniem" Chrystusa. Etimasia zestawiona z tekstami liturgii adwentowej, mówiącymi o rychłym przyjściu Mesjasza ponownie, by osądzić świat, obnaża pewien dramat ludzkości, która od 2000 lat wyczekuje swego Zbawiciela, "mającego przyjść powtórnie w chwale". Przepiękna i wstrząsająca pieśń adwentowa "Rorate coeli", zbudowana głównie na fragmentach z księgi Izajasza również ma taki wydźwięk: "Spójrz, Panie, na udrękę twego ludu/I poślij tego, którego masz posłać". Ubiegło tygodniowa niedziela Chrystusa Króla wyraziła nasze pragnienie, aby Chrystus i Jego królestwo zakrólowało. Adwent niczym lodowata woda otrzeźwienia, co prawda mówi: "czuwajcie, przyjdzie jak złodziej", ale mówiąc to głosi: "jeszcze nie czas, ciągle musicie wyczekiwać".
Adwent trwa już ponad 2000 lat. Jest czasem dramatu ciągle niespełnionej obietnicy; dramatem świadomości naszych nieprzygotowanych serc; dramatem naszego nie-czuwania. Ale jest też, a może przede wszystkim dramatem próby nadziei, że „w końcu przyjdzie w chwale jak zapowiedział".

Jak nie zmarnować Adwentu, tych 25 dni, które nie są wyłącznie czasem przeznaczonym dla dzieci, chodzących z lampionami i losujących figurki Maryi. Jak podjąć ciężar dramatu "pustego tronu" i naszej - szczerej gotowości na spotkanie ze Sędzią wszechświata.
Adwent jest w końcu kairosem - "czasem sposobnym, do ubicia interesu...".
Jak go nie zmarnować?



Temat: Matura za 5 zł!
Mam do sprzedania dużo materiałów przydatnych w klasie maturalnej!

Opracowania (za 3 zł każde) lektur takich jak:
Antygona
Biblia
Bogurodzica
Chłopi
Dziady
Faraon
Fraszki Kochanowskiego
Konrad Wallenrod. Powieść poetycka z dziejów litewskich i pruskich
Pieśni Kochanowskiego
Treny Kochanowskiego
Lalka
Ludzie bezdomni
Nie-boska komedia
Nad Niemnem
Odprawa posłów greckich
Ogniem i mieczem
Pan Tadeusz
Potop
Powrót posła
Przedwiośnie
Nowele Sienkiewicza (Bartek zwycięzca, Szkice węglem, Z pamiętnika poznańskiego nauczyciela, Sachem, Orso)
Wesele
Moralność Pani Dulskiej

Opracowania całych epok (5zł każda):
Antyk (89 stron)
Barok (76 stron)
Młoda Polska (54 strony)
Oświecenie (69 stron)
Pozytywizm (51 stron)
Renesans (30 stron)
Romantyzm (92 strony)
Średniowiecze (65 stron)
XX lecie międzywojenne (69 stron)

Problematyka utworów wszystkich epok (328 stron) - 7 zł
Problematyka utworów wszystkich epok (168 stron) - 4 zł

Oraz teksty przydatne przy pisaniu pracy maturalnej(5zł każdy):
1.Bolesna prawda o własnym narodzie w “Odprawie posłów greckich”, “Dziadach cz.III” i “Weselu”.
2.Bóg, życie i śmierć w literaturze średniowiecza, baroku i romantyzmu
3.Dialog z Bogiem w utworach literatury polskiej
4.Emigracja, tragizm losu emigracyjnego w literaturze romantyzmu i współczesności
5.Ideał człowieka i obywatela w literaturze staropolskiej
6.„Lalka" i „Przedwiośnie" - literatura straconych złudzeń.
7.Motyw Boga
8.MOTYW ŻYDA - WIECZNEGO TUŁACZA W LITERATURZE POLSKIEJ
9.Pokora i bunt jako dominujące postawy człowieka wobec Boga w poznanych utworach
10.Różne przykłady postaw patriotycznych w Twojej ocenie
11.Znani mi bohaterowie w literaturze XIX i XX wieku
12.Motyw domu
13.Motyw matki i ojca.
14.Motyw rodziny
15.Bohaterowie niepokorni
16."JEST SIĘ TAKIM JAK MIEJSCE, W KTÓRYM SIĘ JEST"CZŁOWIEK ZDETERMINOWANY CZY WOLNY W LITERATURZE XX WIEKU ?
17.KRAINA DZIECIŃSTWA W LITERATURZE
18.Tragedia antyczna, a tragedia szekspirowska – podobieństwa i różnice. Omów na przykładzie „Antygony” Sofoklesa i „Makbeta”.
19.Troska o losy kraju w utworach pisarzy polskich doby renesansu.
20.Przedstaw model osobowości bohatera romantycznego i jego ewolucje w literaturze polskiej tego okresu.
21.Porównaj stanowisko A. Mickiewicza i J. Słowackiego wobec klęski powstania listopadowego.
22.Jakie prawdy zawarte są w „Balladach i romansach” oraz w drugiej części „Dziadów” A. Mickiewicza?
23.Romantyczny model miłości . Omów odwołując się do literatury polskiej i obcej tego okresu.
24.EMIGRACJA, TRAGIZM LOSU EMIGRACYJNEGO W LITERATURZE ROMANTYZMU I WSPÓŁCZESNOŚCI

Kontakt: perfectly@onet.eu



Temat: Bóg w renesansie
Słynna, otoczona poetycką legendą pieśń Jana Kochanowskiego, zaczynająca się od słów : „czego chcesz od nas, Panie z twe hojne dary?", dla podniosłej treści i patetycznej formy częstokroć nazywana Hymnem, posiada - w spuściźnie czarnoleskiej i świadomości czytelniczej wielu pokoleń Polaków - miejsce zgoła wyjątkowe. Łączy ona w zadziwiający sposób głębię myśli filozoficznej i problemów światopoglądowych ze świetnością i dostojeństwem kreacji artystycznej. Sposób przedstawienia Boga · „Wszędy pełno Ciebie, Kościół Cię nie ogarnie" - Bóg wychodzi poza dogmaty głoszone przez Kościół, występuje wszędzie, ogrania przyrodę · „Demiurgos" - Bóg stwórca · „Deus-artifex" - bóg artysta, budowniczy, architekt, rzemieślnik · boskie dzieło stworzenia oglądamy jako dzieło sztuki · zastosowanie antropomorfizacji; Bóg - człowiek, który zajmuje się gospodarstwem · ojciec, opiekun, stróż · Bóg w postaci anioła, który opiekuńczo rozpościera skrzydła nad ludźmi · Stwórca animatorem, ożywia jako pan wszechświata całą przyrodę, naturę Człowiek wobec Boga · postawa wdzięczności · Bóg nie potrzebuje bogactw i tak wszystko należy do Niego · miłość człowieka względem Boga · ufność, iż pod Jego opieką człowiek żyje bezpiecznie, spokojnie · człowiek jest dzieckiem Boga, szanuje Go i kocha · człowiek swa wdzięczność wyraża modlitwą, oddaniem, zawierzeniem, ufnością Obraz świata · świat jest doskonały - stworzony przez Boga dla człowieka · świat jest uporządkowany, Bóg stwarza ład i porządek, nie ma przypadkowości w świecie · ład przyrody jest dowodem na istnienie Boga; Bóg jest sprawcą porządku, natury Ziemi i Kosmosu · człowiek jest elementem natury, podlega jej prawom, stąd czerpie satysfakcję i wewnętrzną harmonię · nie ma sprzeczności między światem doczesnym, a życiem wiecznym Manifest filozoficzny · manifest humanistycznej religijności Jest to poemat religijny napisany ku chwale Boga. Jednocześnie opiewa on świat, wspaniałość, piękno i harmonię tego świata. W porównaniu z Bogiem ziemię można nazwać „niską", tym niemniej jej doskonałość jest odbiciem boskiej wielkości i świadectwem boskich dobrodziejstw. Istotą Hymnu jest pochwała niewidzialnego Boga poprzez pochwałę widzialnego świata. Człowiek jest cząstką przyrody, podlega jej powszechnym prawom, nadanym przez Boga.Stąd też „porządny" ład przyrody najlepiej określa zasady postępowania człowieka. · Manifest renesansowego optymizmu Optymizm Hymnu wspiera się nie tylko na przekonaniu, że „dobroć [boska] nigdy nie ustanie", ale i na zaufaniu w wartość ludzkiego rozumu; pieśń Kochanowskiego jest zarazem manifestacja wiary w poznawcze możliwości człowieka. Stwierdzenie, że świat jest harmonijny i piękny, że jest odbiciem boskiej doskonałości, jest zarazem stwierdzeniem, że człowiek jest zdolny poznać harmonie tego świata, przeniknąć i zrozumieć prawa nadane przez Boga natrze. Optymizm wspiera się także i ugruntowuje na przeświadczeniu, że światem rządzą proste i niezmienne prawa moralne, Manifest poetycki · świadectwo możliwości i potrzeby tworzenia wielkiej poezji w języku narodowym · nawet styl hymnu jest renesansowy. Stroni od konkretu, wyrazistego szczegółu. Obrazowanie wskazuje tylko na pewne typowe, powszechnie przyjęte rysy; charakterystyczne pod tym względem są personifikacje czterech pór roku. Jesteśmy tu w świecie uogólnień. Ziemię pokrywają „rozliczne zioła". Wiosna rodzi „rozliczne kwiatki". „Wszelkie źwierze" bierze pokarm z ręki Boga. · Zasadą obrazowania jest animizacja i personifikacja · Świat uogólnień, ogromu i nieskończoności uwydatniają określenia zaczynające się od przyrostka „nie". „Nie" w rozmaitych kombinacjach tworzy swojego rodzaju motyw przewodni wiersza: występuje jako zaprzeczenie, sylaba w wyrazie, tworzy rym. · pieśń otwiera także nowy okres w dziejach wersyfikacji polskiej · piękno językowe, piękno stylu · nawiązanie do antyku · kunsztowna forma Niezwykłość pieśni - dostrzeżona i doceniona zarówno przez współczesnych, jak i potomnych - polega nie tylko na tym , iż jest ona utworem typowym dla renesansowych postaw i poglądów oraz renesansowej sztuki poetyckiej, nie tylko na tym, że jest ona utworem wysoce znamiennym dla węzłowych problemów filozoficznych i warsztatowych twórczości samego Jana z Czarnolasu, ale także i na tym, że jest ona wyjątkowo doniosłą syntezą elementów, które mało kto umiał i mało kto chciał syntezować - filozofii antycznej i chrześcijańskiej religijności, starożytności i średniowiecza, nowoczesności i tradycji, problemów polskich i ogólnoeuropejskich doświadczeń.

(źródło: encyklopedia powszechna (nowa era) wydanie 6. Rok 2005. Strona 243.



Temat: Egzystencjalizm
W związku z dyskusją moją z Zo To przenoszę ją tutaj do osobnego tematu, gdyż tamten był planowany jako ogólny o epokach i kierunkach literackich, więc nie chcę aby uległ on monotematyzacji bo założenia miał być politematyczny.

Egzystencjalizm

Egzystencjalizm - współczesny kierunek filozoficzny (znajdujący wyraz także w literaturze), według którego przedmiotem badań filozofii są indywidualne losy jednostki ludzkiej, wolnej ("skazanej na wolność") i odpowiedzialnej, co stwarza poczucie "lęku i beznadziei istnienia" (pesymizm).
Egzystencjalizm istnieje w wersji teistycznej oraz ateistycznej. W obu przypadkach jego ideą jest przekonanie, że człowiek, jako jedyny z wszystkich bytów sam, ustawicznie tworzy się tym, czym jest, dokonując własnych wewnętrznych wyborów, w których wyraża swoją wolność. Wg egzystencjalizmu ludzie są na tę wolność wręcz skazani, jest ona atrybutem człowieczeństwa. Istnienie ludzkie jest zawieszone między przyszłością a przeszłością, dlatego towarzyszy mu poczucie przemijalności, braku, niespełnienia. Wolność wewnętrzna jest ciągle zagrożona urzeczowieniem i utratą autentyczności. Powoduje to wewnętrzne rozdarcie i podatność na lęki egzystencjalne, np. przed osamotnieniem.

Za twórcę egzystencjalizmu uważa się Sørena Kierkegaarda, choć jest to mylne założenie. Kierkegaard jedynie w prowadził ten termin do filozofii. Można zatem mówić, że był prekursorem nurtu egzystencjalizmu, a nie jego twórcą. Poza tym egzystencjalizm jest kierunkiem filozofii XX wieku. Kierkegaard uważał, że najgłębszej rzeczywistości nie można zdefiniować. Jego filozofia była zwrócona przeciw heglizmowi. Przed nim jednak filozofowie zajmujący takie stanowisko lub głoszący tylko pewne jego motywy nigdy nie dotarli do takich wniosków.

Istnieją przynajmniej cztery motywy egzystencjalizmu:

* Motyw humanizmu – człowiek jako motyw istnienia;
* Motyw infinityzmu – człowiek skończony styka się w życiu z nieskończonością;
* Motyw tragizmu – istnienie człowieka jest wypełnione grozą i troską;
* Motyw pesymizmu – człowieka otacza nicość;

Należy jednak przy tym pamiętać, że nie chodzi tu o humanizm, który mówi na o tym, że jest jedna wspólna wszystkim ludziom natura i, że przyświeca nam wspólny cel. Humanizm dla egzystencjalisty jest ściśle związany z jednostką i jej ciągłym projektowaniu samego siebie, swojej esencji. Nie ma tu z góry określonej ludzkiej natury. Drugi problem to problem pesymizmu, z którym stara rozprawić się Sartre w dziełku "Egzystencjalizm jest humanizmem". Nicość nie jest warunkiem koniecznym, by coś nazwać pesymizmem. Nicość jest tu rozumiana jako przeciwieństwo cości, przecież przedmioty są cością bo są nieruchome, nie zmieniają się. Człowiek jest nicością gdyż jest ciągłym projektem siebie, jest ciągłym stawaniem się, a to chyba nie jest czymś pesymistycznym. Jeśli nazwiemy egzystencjalistami wszystkich, którzy z egzystencji człowieka czynili ośrodek filozofii, to byli nimi już Sokrates, św. Augustyn, Pascal. Egzystencjalizm wielokrotnie łączył się z głównym torem filozofii. Heidegger nawiązywał do Kanta, a Jaspers uważał Kanta za największego z filozofów świata.

Wspólne motywy egzystencjalizmu

* poczucie wiecznej niedoskonałości natury ludzkiej
* poczucie tragicznej samotności człowieka wobec Boga lub ogromu czasu i przestrzeni
* problematyka metafizyczna - dążenie do zbawienia, lub osiągnięcia całkowitej wolności poprzez spokój wewnętrzny.

Podaję za wikipedią.




Temat: w przyciemnionym świetle


Bóg pojawia się tu jako "mimochód sprawczy", w cieniu, jako ktoś Niższy
od swego dzieła (w cieniu architektów, kreslarzy, cieśli),


To jest konieczność. Teologiczny dylemat; z jednej strony budowanie na
chwałę bożą, z drugiej kwestia dumy i pychy. Stąd pomieszanie języków,
śmierć pod kamieniami [motyw który powtarza się zarówno w tekstach
monograficznych dotyczacych gotyku (Otto von Simson), jak i choćby u
Przybosia]. Twoje pytanie o prawdę wywołuje różne odpowiedzi, a każda
niezadowalająca.

Przywołany już Przyboś próbował w [nie dam głowy, a pamięć jest
zawodna] "Przed Notre-Dame po latach" (dziwny, 'naturalistyczny'
wiersz lokujący człowieka w pozycji dzieła a nie sprawcy - emigracja
dzieła rąk ludzkich w dzieła 'boże' :)

; Berent w "Żywych kamieniach" ze swoją wersją modernistycznego
mesjasza-trubadura-poety. Tam, skupienie na człowieku-sprawcy jest
wyjątkowo silne i musi oczywiście prowadzić do dramatu tozsamości ;)

; "Fioletowy gotyk" Białoszewskiego też zakłada mesjasza :) I tam
znajdzie się mały bóg; mały w ludziach wkomponowanych w katedrę.

Wystarczy, bo jest tego cholernie dużo, a ja nie mam pod ręką źródeł.
To nie jest posądzenie o wtórność pytań; to tylko próba uzasadnienia
moich wątpliwości i rozumienia.


Ktoś, kto dorasta
do swojego wyobrażenia dzięki Posłańcowi (Kotu - Synowi). Kot jest istotny,
bo jak Najwyższy, jest w naszym pudełku we wszystkich prawdopodobieństwach
jednocześnie.


Bóg z pudełka ;) Oki. Co prawda stawianie mesjasza w rzędzie
gorejących krzewów i pięt zawsze mnie zadziwiało, ale tak, wiem że
można. Jak pójść dalej, to i katedra-pudełko dla boga, a mesjasz-kot
własną drogą. Fajne.


Nasze afisze są izomerycznym ujęciem tego tematu. Zadałem sobie to samo, co
Ty  pytanie: na ile piszę o czymś nowym? Na ile nowe jest pytanie? Pytanie o
prawdę? I czy samo pytanie o prawdę nie jest zbyt sceniczne, aby odpowiedź
przestawała się liczyć we wszystkich próbach poza jedną - poza przedstawieniem właściwym?
I niby dlaczego miałoby to kogokolwiek interesować: widza, aktorów, samego
reżysera?


W rezultacie pozostaje samo pytanie? To naprawdę jest w idei i
klimacie wiersz modernistyczny :) Wracam zatem do przyciemnionego
światła i odnajduję zniechęcenie i do pytania o ideę i do samej idei
skazanej, niejako już na wstępie, na porażkę. Pojęcia abstrakcyjne
są... abstrakcyjne ;) Dojście do prawdy o prawdzie jest gorzkie o ile
nie można się pogodzić z wnioskiem o 'niewystępowaniu prawdy w
przyrodzie'. Tu chyba jednak jest pogodzenie, choć jest również i
zmierzch. Cichy i bez fanfar, bez krzyża na niebie, bez sądu. Ujął
mnie bardzo mesjasz chłepczący mleko (choćby i symboliczne).


Nauka trafiła głową w mur. Nauka, to kolejny nasz produkt demo ;o).


O. Znaczy prawda też jest 'naszym produktem demo' w drodze do
doskonałości? Budowlą nie dla 'Boga', ale dla 'boga'. Albo wpadłem w
ślepą uliczkę zbieżną do absurdu, albo tak właśnie jest w tekscie i
Twoich wyjaśnieniach. Smutne przesłanie; czy aby prawdziwe? ;


Co nie znaczy, że produkt finalny zawiera cokolwiek więcej oprócz
kilku rozbudowanych scenariuszy.


Ano właśnie.


Dlatego pytanie stawiam najprostsze:
w czym jest życie (nie: Jaka/Gdzie jest Prawda), i czy jest w "przygasającym
świetle wenętrznej niezgody"? I dlatego, że jesli to jest "prawdziwa"
odpowiedź, to jedynym życiem jest scena "w przyciemnionym świetle", to, co zagramy
przed widzem, a więc i sobą (idąc za spinozą). A jeśli tak, to pytanie
Erwina, pytanie o miejsce pytającego (Bóg, Posłaniec, Człowiek) jest pytaniem
czysto technicznym, pytaniem w didaskaliach o bieżące przyporządkowanie
widza/aktora/reżysera (Człowieka/Posłańca/Stwórcy).


:) Życie jest w zadawaniu pytań. I jeszcze w pamięci o roli (i w
zapominaniu że gramy). I w wolnej woli - dowolnie pojmowanej. Tak, to
znalazłem albo tak mi się zdaje. Pytanie jest czysto techniczne: mam
warunki brzegowe znajdę rozwiazanie problemu, lub powiem że
rozwiązanie nie jest możliwe [ja nie potrafie go znaleźć - i strzelę
sobie w łeb]. Trzecie wyjście to błąd systemu i wpadnięcie w pętlę.


nocoty, wątpienie jest zawsze zasadne. więc jeśli chce Ci się powątpić
w tym wątku, to ucieszysz mnie jak diabli. serio.


Wszystko jest fajnie, dopóki wiem o czym mówię ;) Gorzej, jeśli tylko
mi sie zdaje.

w.





Temat: Motyw ""marność nad marnościami"" - wiersz T. Karpowicza
Całość znajduje się pod adresem:
http://www.polskiego.pl/w...sza-karpowicza/

***************************************************************

Księga Koheleta, podobnie jak Księga Hioba, podejmuje problematykę bezcelowości życia. Jest to jedna z ksiąg tzw. dydaktycznych, toteż zawiera rozważania nad sensem życia ludzkiego, z których jednoznacznie wynika, iż nic nie jest trwałe i nie może w pełni dawać szczęścia.

Ani władza, ani sława, bogactwa czy nawet mądrość nie powoduje, że człowiek czuje się całkowicie zadowolony. Tę myśl wyrażają słowa: „vanitas vanitatum, et omni vanitas” – „marność nad marnościami i wszystko marność”. Przekonanie o tym, że wszystko jest marnością dotyczy używania mądrości oraz przyjemności na zmianę, starań człowieka pragnącego koniecznie sławy i bogactwa oraz zjawisk przyrody. Kohelet opowiada też nieco o zachłanności ludzi, chęci korzystania z samych przyjemności, traceniu i omijaniu tego, co piękne, a także o marnotrawstwie. Zdanie, które najbardziej utkwiło mi w pamięci, to: „Wszystko ma swój czas”.

Porównując to przesłanie z wierszem Tymoteusza Karpowicza pt.: „Księga Eklesiastesa” można zauważyć pewne podobieństwo obu utworów, gdyż wspólnie podejmują próbę wykazania tego, iż na świecie panuje pewien nienaruszony porządek, podczas gdy życie człowieka ciągle przechodzi jakieś zmiany. Łączy je tzw. motyw vanitas, którego zadaniem jest podkreślenie, jak niewielką wartość mają bogactwa, uroda, władza czy sława. Ten sam motyw został również wykorzystany także w innych utworach, np. w „Legendzie o świętym Aleksym” (o wyrzeczeniu się dóbr doczesnych na rzecz osiągnięcia życia wiecznego”), w „Żywocie ludzkim” Kochanowskiego (o przemijaniu „jak polna trawa” ziemskich wartości), a także w „Marności” i „Krótkości żywota” Daniela Naborowskiego (tam o tym, jak życie ludzie jest ulotne, które zostaje porównane do dźwięku lub krótkiego błysku).

Można jednak zauważyć rażące różnice między tymi interpretacjami. Przede wszystkim należy zwrócić szczególną uwagę na sposób ich przekazu – rozważania Koheleta przepełnione są powagą i mają charakter niezwykle oficjalny, natomiast wiersz Karpowicza można uznać poniekąd za parodię księgi biblijnej – nie oznacza to, że poeta ją wyśmiewa, ale raczej stara się dostosować jej przesłanie do czasów współczesnych. Oddaje po prostu ten sam sens w sposób nieco bardziej komiczny. Dlatego też nie należy się dziwić, że wiersz obfituje w obrazy naszej zwyczajnej codzienności – pojawia się np. mydło, kiełbasa, oczko w pończosze, knedle, itd.

Nie można również zapominać o przeciwieństwach, których nagromadzenie w wierszu jest tak wielkie, że aż zastanawiające, dlaczego użyto ich tak dużo. Myślę, że kontrasty te powodują, że dzięki ich zastosowaniu rodzi się przekonanie u czytelnika, że każda rzecz i każde zjawisko na świecie ma swój czas, który trzeba odpowiednio wykorzystać. Przykładem takich przeciwieństw mogą być: „czas dzień dobry i do widzenia”, „czas biletu do kina i donikąd”.

I najważniejsze na koniec – rzuca się w oczy bardzo duże nagromadzenie wiersza niemal samymi rzeczownikami. Chyba nikomu nie może ujść uwadze fakt, że występuje tu tylko jeden czasownik: „jest”. Co to znaczy? Otóż to, że Karpowicz kładzie nacisk na szarość i mechaniczność ludzkiego życia, w którym po prostu brak czynności, a wypełniają je wyuczone zachowania, w których nie ma żadnego zaangażowania i szczerości.

Kohelet przedstawia Boga jako Tego, który powinien stać się ośrodkiem wszelkich zmagań człowieka. Znajduje to przede wszystkim wyraz w podsumowaniu całej księgi, gdzie mówi właśnie o przestrzeganiu Bożych przykazań, jako nadrzędnym celu wszelkiego działania. Boże prawo jest tutaj odwieczne i niezmienne i jako jedyne nie zostało podsumowane tym jakże często powtarzanym stwierdzeniem: „marność nad marnościami”.

OPRACOWANIE: MARTA AKUSZEWSKA



Temat: narodziny


NARODZINY

Siedzi na swoim tronie i płacze...
Jednym skinieniem mógłby zniszczyć tysiące światów
Na jedno Jego słowo powstałoby tysiące nowych
Lecz na cóż zda się to wszystko,
Kiedy nikt nie może tego zobaczyć ?

Znudzony pieniami Serafinów
Cichutko wymknął się przez wrota raju
I zstąpił na ziemię...

Nie było grzmotów, ani fanfar,
Tylko ciepło matczynego ciała
Ponownie zapłakał.
Był szczęśliwy, jak nigdy dotąd

I zamieszkał między nami...


     Zwrocilam uwage na Twoj wiersz z powodu przypadkowego (?) a
zaskakujacego dysonansu miedzy Twoim pseudonimem a tytulem
utworu.Zauroczyl mnie,podobnie jak cala reszta tychze,w oparciu o ktore
zbudowales  tekst.
      Wyszlo czule bluznierstwo.Ze bluznierstwo,jestem pewna,bo
skonsultowalam z zaprzyjaznionym teologiem,ktory zapienil sie
natychmiast tlumaczac,jakie liczne dogmaty podwazyles.Ze czule,sama
sobie ustalilam.Pominmy teologie,pogadajmy o czulosci.
       Bardzo cieply jest ten Twoj obraz Boga,ktory szuka ludzkich
emocji.Bo tak naprawde,to sa w nim-chocby odrobina pozerstwa (po co
stwarzac swiaty,ktorych nikt nie zobaczy),znudzenie rajska
monotonia,potrzeba kontaktu z drugim .....no wlasnie,jaki przerazajacy
obraz samotnosci,w ktorej naprawde nie mozna spotkac sie z nikim
drugim,a tez bedacym bogiem.Zatem  pozostaje Mu szukanie czlowieka,jako
bytu podobnego.
      Odbieram tekst jako uswiecenie czlowieka,apoteoze jego zdolnosci
do kochania drugiego.Tym samym (teraz pewnie ja bluznie) stal sie on dla
mnie przekonujaca wykladnia nowotestamentowego przykazania
milosci.-niekoniecznie ofiarnej i meczenskiej, i od razu widzianej przez
pryzmat historiozofii.A jednoczesnie zakonczenie buduje wielopoziomowosc
odczytania,bo On zamieszkuje "miedzy  nami" z milosci i dla milosci,i
umozliwia te milosc:sam staje sie skutkiem i przyczyna-czyz to nie
metafizyka?
      Ujal mnie bardzo obraz Matki,nie wybranej w perspektywie
przyszlego cierpienia,wyjatkowosci i wniebowstapienia ,ale zupelnie
odwrotnie:dajacej radosc,takiej jak wszystkie inne i majacej w sobie
sile zniewalajaca do pozostania wsrod ludzi.
       Podoba mi sie forma jezykowa:powtorzenia w pierwszej strofie juz
sugeruja znudzenie i osamotnienie-po coz dbac o stylistyke,gdy sie mowi
tylko do siebie!:)
I banalne zaimki "to","tego",ktore ostatnio tak zaprzataly uwage grupy
,tu rzeczywiscie pelnia swoja role,wzmacniajac efekt kolokwialnosci
boskiego monologu.Potem konsekwentne "cichutkie" wymkniecie sie,bez
zwiastowania i cudow towarzyszacych.I skojarzenie ostatniego wersu z
popularna koscielna piesnia tez buduje kontekst zwyklej codziennosci,tak
istotny w tekscie.
       Bardzo mi sie spodobalo.Ten wiersz nie jest
-oczywiscie!-odkrywczy:kazdy motyw,ktory tu umiesciles, rozegrano juz na
setki sposobow w poezji,prozie i esejach.Ale i tak podoba mi sie
skromnosc,oszczednosc slow w zaprezentowaniu ich raz jeszcze w nowym
zestawieniu - w koncu mamy postpostmodernizm!
      Znam takich,co twierdza,ze bardzo latwo jest operowac poetyka
paradoksu:bierzesz byle jaki motyw i budujesz kontrastowy wobec
niego.Zawsze wtedy uprzejmie prosze o dowolny przyklad tej
"latwej"(chle,chle,chle) techniki i jakos nie mam pokaznej
kolekcji......Dlatego tak obszernie uzasadniam swoje uznanie dla Ciebie
i ciekawa jestem,czy probowales kiedys zastosowac ten talent wobec
innego,bardziej prywatnego,nie tak ogranego toposu.
     Na koniec-nie boje sie zestawienia patosu z przyziemnoscia,nauczona
Twoim przykladem,wiec:"tysiace"-"powstalYby",a przed "ani" nie ma
przecinka.:)
I jeszcze a propos bluznierstw:sklonienie ateisty do takich dywagacji
powinno wyrownac Twoje rachunki z Niebem :)))
Grazyna





Temat: Jak to bedzie w tym roku?
UWAGA, SPOJLERY DO "ZA WSZELKĄ CENĘ"

.
.
.
.
.
.


| ja juz widzialam MDB i uwazam, ze obejrzalm film o niesamowitej
| ludzkiej sille charakteru i woli zycia godnie, za kazda cene; w
| dodatku z najlepsza od lat rola hillary swank. i MZ to chyba jeden z


Ja mam interpetację tego filmu jako historii o (zależnie kto na to spojrzy)
złośliwości/uprzejmości Boga w stosunku do człowieka, który zadaje na jego
temat pytania. Konkretnie, kluczowym motywem w filmie jest dla mnie fakt
zadawania pytań księdzu o boską naturę (m.in. o to jak działa trójca). W
filmie wygląda to na początku jak taki sobie klimat
komiczno-charakterologiczny, ale później okazuje się, że to ustawia całość
historii. Bo całość historii jest później rozegrana w trójkącie/trójcy
ojciec-surogat dziecka-posłaniec/pośrednik. Świetnie pasuje do tego
przerysowanie pewnych postaci, np. enerdowskiej pięściarki, która
symbolizuje diabła, czy rodziny, która na łożu smierci odwiedza zbiorowo
ofiarę (nomen omen), co daje mozliwość wrzucenia sceny z badaniem ran i
sceny odrzucenia rodziny w stylu "któż jest moją matką i braćmi". A samo
zakończenie, przypominam, odnosi się do wcześniejszej sceny w filmie, w
której Eastwood na marginesie rzuca "Now I can die and go to heaven". Znaczy
facet, który sprawia na początku wrażenie, że przechodzi kryzys wiary,
doświadcza we własnym życiu tego, co znaczy oddać na ofiarę swoje dziecko,
po czym ostatni raz widzimy go w miejscu, o którym mówił, że może z niego
pójść do nieba.





Dodatkowo powalila mnie scena pokazujaca przez chwile Eastwooda modlacego
sie w kosciele, bo tak ladnie kontrastowala z jego trolowaniem ksiedza.
Troche ja oslabila co prawda pozniejsza rozmowa z tymze, ale zawsze.


Ale ta późniejsza konwersacja jest oczywiście potwierdzeniem całego
podtekstu filmu - tego, że Eastwood nie jest scenptykiem, który przychodzi
do kościoła mędrkować, tylko gościem, który czuje że sprawa wiary jest
zasadnicza, ale jednocześnie nie potrafi jej zaakceptować. Znaczy się typowy
dla Eastwooda motyw inteligentnego przedstawiciela konserwatynej prawicowej
Ameryki, który próbuje na język zwykłego życia przełozyć to, co leży u
teoretycznych podstaw wyznawanej ideologii.


Natomiast mogl sie mimo wszystko postarac i nie walnac babola z kompletnie
niestrzezonym szpitalem oraz z tym, ze ponoc moglaby zadecydowac o tym
sama. To pierwsze odwiesza niewiare bardzo szybko.


Całkiem szczerze: dlaczego? Nie odwiedzałeś nigdy w szpitalu nikogo w taki
sposób, że wieczorem wchodzisz i wychodzisz zupełnie niezauważony,
przechodząc z innego oddzialu, albo piętra? W ciągu ostatnich lat zdarzyło
mi się to z kilkanaście razy. Nie widzę podstaw, żeby amerykańskie szpitale
podejrzewać o inną organizację pracy.





Temat: Jak to bedzie w tym roku?


UWAGA, SPOJLERY DO "ZA WSZELKĄ CENĘ"

.
.
.
.
.
.
| ja juz widzialam MDB i uwazam, ze obejrzalm film o niesamowitej
| ludzkiej sille charakteru i woli zycia godnie, za kazda cene; w
| dodatku z najlepsza od lat rola hillary swank. i MZ to chyba jeden z

Ja mam interpetację tego filmu jako historii o (zależnie kto na to spojrzy)
złośliwości/uprzejmości Boga w stosunku do człowieka, który zadaje na jego
temat pytania. Konkretnie, kluczowym motywem w filmie jest dla mnie fakt
zadawania pytań księdzu o boską naturę (m.in. o to jak działa trójca). W
filmie wygląda to na początku jak taki sobie klimat
komiczno-charakterologiczny, ale później okazuje się, że to ustawia całość
historii. Bo całość historii jest później rozegrana w trójkącie/trójcy
ojciec-surogat dziecka-posłaniec/pośrednik. Świetnie pasuje do tego
przerysowanie pewnych postaci, np. enerdowskiej pięściarki, która
symbolizuje diabła, czy rodziny, która na łożu smierci odwiedza zbiorowo
ofiarę (nomen omen), co daje mozliwość wrzucenia sceny z badaniem ran i
sceny odrzucenia rodziny w stylu "któż jest moją matką i braćmi". A samo
zakończenie, przypominam, odnosi się do wcześniejszej sceny w filmie, w
której Eastwood na marginesie rzuca "Now I can die and go to heaven". Znaczy
facet, który sprawia na początku wrażenie, że przechodzi kryzys wiary,
doświadcza we własnym życiu tego, co znaczy oddać na ofiarę swoje dziecko,
po czym ostatni raz widzimy go w miejscu, o którym mówił, że może z niego
pójść do nieba.


Bardzo ladna interpretacja.


| Dodatkowo powalila mnie scena pokazujaca przez chwile Eastwooda modlacego
| sie w kosciele, bo tak ladnie kontrastowala z jego trolowaniem ksiedza.
| Troche ja oslabila co prawda pozniejsza rozmowa z tymze, ale zawsze.

Ale ta późniejsza konwersacja jest oczywiście potwierdzeniem całego
podtekstu filmu - tego, że Eastwood nie jest scenptykiem, który przychodzi
do kościoła mędrkować, tylko gościem, który czuje że sprawa wiary jest
zasadnicza, ale jednocześnie nie potrafi jej zaakceptować. Znaczy się typowy
dla Eastwooda motyw inteligentnego przedstawiciela konserwatynej prawicowej
Ameryki, który próbuje na język zwykłego życia przełozyć to, co leży u
teoretycznych podstaw wyznawanej ideologii.


Tak, ale do tego wystarczyloba scena, gdzie sie modli. Tzn. nie mowie, ze
jest nielogiczne, ze z ksiedzem rozmawia, ale modlenie sie zrobilo na mnie
duze wrazenie, zas rozmowa z ksiedzem troche mniejsze.


| Natomiast mogl sie mimo wszystko postarac i nie walnac babola z kompletnie
| niestrzezonym szpitalem oraz z tym, ze ponoc moglaby zadecydowac o tym
| sama. To pierwsze odwiesza niewiare bardzo szybko.

Całkiem szczerze: dlaczego? Nie odwiedzałeś nigdy w szpitalu nikogo w taki
sposób, że wieczorem wchodzisz i wychodzisz zupełnie niezauważony,
przechodząc z innego oddzialu, albo piętra? W ciągu ostatnich lat zdarzyło
mi się to z kilkanaście razy. Nie widzę podstaw, żeby amerykańskie szpitale
podejrzewać o inną organizację pracy.

Michal Chacinski


Gdy sobie (jako laik, ale zawsze) wyobraze sume, na ktora mozna zapewne
pozwac szpital w USA, w ktorym czlonkowi rodziny ktos beztrosko odlaczyl
oddychanie, bo szpital olal kwestie sprawdzania odwiedzajacych, to mysle,
ze jednak ktos przy wejsciu w takich miejscach stoi. A wystarczyloby
pokazac, jak Eastwood przechodzi obok portiera w jakiejs budce, gdy ten
nie patrzy.

Obejrzalem swoja droga Zatoichiego i dla mnie kiszka. Pomimo ciekawej dosc
koncepcji laczenia miuzikalu ze slapstickiem i krwawymi scenami bitwy,
film jest po prostu nudny. Zwlaszcza jak porowna sie go z Yojimbo/A
Fistful of Dollars. Koncepcja swoja droga, ale jednak film nie ma prawa
nudzic. Taki sam problem ma House of Flying Daggers, ktory pomimo bycia
chyba najpiekniejszym wizualnie filmem jaki widzialem, fabule ma malo
ciekawa i miejscami po prostu glupia.

Khaliff TM

"I'm a dreamer."

Powered by wordpress | Theme: simpletex