Motyw buntownika w literaturze

Patrzysz na wiadomości znalezione dla zapytania: Motyw buntownika w literaturze




Temat: Temat na mature ustną z polskiego
Prosiłbym o pewną poradę. Który z wymienionych tematów wydaje wam się najciekawszy i nie za trudny. Niektóre sa podobne. Bo nadal się zastanawiam nad nimi:
1. Bohater zbuntowany. Zanalizuj źródła, formy i cel buntu jako motywu literackiego.
2. Zjawy, wiedźmy, wizje, sny... Określ, jaką funkcję pełnią w literaturze różnych epok.
3. Młodzi gniewni wśród twórców i bohaterów literackich. Zaprezentuj swoje przemyślenia na temat przyczyn oraz sensu ich buntu i ofiary.
4. Buntownicy i konformiści. Zaprezentuj wybranych bohaterów literackich i oceń ich postawy.
5. Powstanie warszawskie i sposób jego ujęcia w literaturze, filmie, fotografii. Zaprezentuj temat na podstawie zebranego materiału.

Wydaje mi się, że 1 temat jest dość dobry i nie za trudny. Czym się różni zatem temat 4 czy tylko tym, że trzeba przedstawić jeszcze konformistów?





Temat: A może książki ?
W ostatnim czasie sporo nowości pojawiło się w Książnicy Pomorskiej. Przeczytałem kilka z nich a kilka pozostałych czeka w kolejce. Opiszę to co wg mnie warte uwagi.

Maja Lidia Kossakowska "Zakon Krańca Świata"
Motyw końca świata, swego rodzaju Apokalipsy a w zasadzie życie po tejże to otoczenie, w którym żyją bohaterowie powieści Kossakowskiej. Upadek planety został spowodowany sztucznie, przez przywódców dwunastu największych religii świata. Kulty te utworzyły odizolowany, totalitarny raj, w którym żyją Wybrańcy. Do tego miejsca przekradają się (podłączani do specjalnej maszyny, coś na wzór tej w Matrixie) tzw. Grabieżcy, by kraść różnego rodzaju urządzenia techniczne, wiedzę z książek, dzięki którym ich świat, będący w ruinie, uważany za piekło, może być choć trochę lepszy. Głównym bohaterem jest Lars Bergerson, członek Gildii Grabieżców i jej żywa legenda. Niestety przyszły dla niego ciężkie czasy. A dlaczego to możecie się dowiedzieć po przeczytaniu. Fabuła jest skonstruowana ciekawie, jest spójna a mnogość postaci i miejsc nie czyni książki nudną. To co jeszcze bardzo spodobało mnie się, to opisy świata. Bardzo naturalne, pokazujące rozkład blokowisk, miasta portowego, z cmentarzyskiem wraków statków, zniszczone dzielnice handlowe, biurowe. Do tego smutek mieszkańców, nieufność, walka o przeżycie, ślepa wiara w jakieś zabobony. Kossakowska wykonała kawał świetnej roboty jak dla mnie.

Po recenzji Nordriego wypożyczyłem w następnej kolejności...

Jacek Komuda "Galeony Wojny"
Akcja powieści dzieje się w roku 1627. Szwedzi atakują ujście Wisły a ich okręty zaczynają blokadę Gdańska, tonącego w bogactwie i przepychu. Do walki z eskadrami Gustawa Adolfa staje młoda polska flota wojenna Zygmunta III Wazy wspierana przez kaprów na służbie królewskiej. Do tego wszystkiego dochodzi zagadka Lewiatana (mityczne stworzenie, potwór morski) napadającego na wodach Bałtyku na żaglowce i okrutnie mordującego załogi. Kapitan Arendt Dickmann wraz z Markiem Jakimowskim, polskim szlachcicem, buntownikiem z tureckiej galery, ma za zadanie rozwikłać tę sprawę i przekonać się czy Lewiatan, bestia z morskich otchłani, jest prawdą czy tylko podstępną intrygą szwedzkich korsarzy. Czyta się świetnie, bardzo szybko (prawie 630 stron wciągnąłem w trzy dni), choć na początku lekko męczyłem się przy gwarze kaszubskiej i zwrotach żeglarskich, których są na pęczki. Jednak, dzięki przypisom i słownikowi na końcu każdego tomu, bardzo szybko idzie się w tym połapać. Poza tym taki sposób opisania bardziej przybliża czytelnikowi tamte czasy. W książce jest wszystko. Walka ze sztormem, żeglarskie przesądy, morskie bitwy okrętów, abordaże, ucieczki i pościgi, bunt na pokładzie, świetne opisy miast i wsi (Gdańsk, kaszubska Łeba) z tamtego okresu. Wszystko co w bardzo dobrej powieści marynistycznej z pogranicza fantastyki być powinno. Polecam bardzo serdecznie

Na koniec zostawiłem jednego z mych ulubionych pisarzy i jego najnowszą, w tym roku wydaną, powieść.

Terry Pratchett "Nocna Straż"
Seria ta, obejmująca już prawie 30 pozycji, najbardziej podoba mi się, gdy akcja dzieje się w Ankh-Morpork i głównymi bohaterami jest straż miejska albo magowie. Ci pierwsi są w najnowszej powieści angielskiego humorysty. Jednak ta pozycja jest inna od pozostałych, nie tylko z serii o straży miejskiej, ale ogólnie z całego cyklu Świata Dysku. Przede wszystkim jest... hmm... inna, taka poważniejsza. Owszem, nie brakuje tego typowego ciętego, ironicznego humoru jaki charakteryzuje styl tego pisarza, ale jest go zdecydowanie, zdecydowanie mniej. Momentami nawet znajdują się tu sceny jakich nie powstydziłaby się literatura z zupełnie innej półki. Nie zmienia to jednak faktu, że czyta się super, akcja jest wciągająca i nim się obejrzymy jesteśmy już na ostatniej stronie. Polecam, choć, ze względu na multum postaci przewijających się z poprzednich książek Pratchetta, nie tym, którzy nie znają jeszcze dobrze klimatów Świata Dysku.
Powered by wordpress | Theme: simpletex